typer: 0
id: 0
id2:




  Kontakt   Pomoc   Mapa portalu   Forum
Portal Podróżnika bezdroza.pl

Wyszukaj   
GLOWNA
W Twoim schowku czeka na Ciebie 1 książka.
Nowości w księgarni
Wielka Brytania + Atlas Europy
89.00 PLN  20.00 PLN
Więcej...


Włochy północne + Adriatyckim szlakiem
67.00 PLN  20.00 PLN
Więcej...


Promocja KSIˇŻKA DNIA
ks_dnia Codziennie inna książka Wydawnictwa Bezdroża
25% taniej!!!

Zobacz więcej
Znajdž
mapka
Klub bezdrożnika
Warto zobaczyć

Bezdroza.pl

Przewodniki pisane z pasją

rejestracja

Drodzy podróżnicy!
Z radością czytamy i publikujemy nadsyłane przez Was relacje z podróży. Są one nie tylko ciekawą lekturą, ale i wspaniałym zbiorem cennych informacji dla planujących bliższe i dalsze wojaże internautów. Doceniając trud włożony w tworzenie globtroterskich zapisów, chcielibyśmy uhonorować najlepsze relacje, najwyżej ocenione przez Czytelników portalu atrakcyjnymi nagrodami książkowymi. Serdecznie zapraszamy do pisania i przesyłania relacji z podróży na adres serwis@bezdroza.com.pl, a Czytelników do oddawania na nie głosów.
Wybieraj spośród 698 relacji

  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. ... 10
  5. ... 11
  6. 12
  7. 13
  1. Sześć dni w Armenii

    Michał Lubina michaelc1@wp.pl Czas: Połowa lipca 2002 Osoby: Jarek, Zuzia, Tomek, Mirka, Błażej, Ania, Piotrek, Bogdan, Basza, ja i in. Do Armenii udaliśmy się przez Turcję i Gruzję(granica turecko- ormiańska jest zamknięta z przyczyn politycznych, czyli nienawiści między tymi krajami). Przejazd z Tbilisi do granicy ormiańskiej na długo zapadnie mi w pamięć. Nie dość, że stan drogi był taki, że nasze „Iveco” jechało 40 km/h(w porywach) i tylko dzięk

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.68;
    liczba ocen:
    510
  2. Ślub i pogrzeb na Bali

    Beata Mirecka-Jakubowska bmj.mirexsj.com beatamj@rad.net.id Przyjechaliśmy na Bali w piątek, i od początku naszego pobytu właściwie codziennie lało! Robotę jakoś można było robić, ale wypoczywać nad basenem w strugach deszczu? We wtorek, 22 grudnia - rozpogodziło się na szczęście, bo już myślałam, że ślub mojej szefowej Penny (ze szkoły w Jakarcie) będzie mokry. Na szczęście tylko pod koniec ceremonii pokropiło co nieco, i dalej już nie padało, choć słońca nie było - i d

    Oceny
    5/10
    Średnia ocen:
    5.28;
    liczba ocen:
    81
  3. Przez Rosję i Chiny do Bangkoku

    Jacek Żoch zoch@poczta.onet.pl jzoch.prv.pl O tej wyprawie marzyłem już od pewnego czasu. Gdzieś na początku 1999 roku napotkałem na sieci ogłoszenie Noemi, pytającej o podróż koleją transsyberyjską. Zaproponowałem połączenie sił. I tak się zaczęło. Ona namówiła innych. I tak zebrała się grupa siedmiorga wspaniałych, która ruszyła na wschód. Oczywiście najpierw musieliśmy zdobyć wizy. W różnych ambasadach wyglądało to różnie : Białoruś i Rosja - wizy nie są potrzebne. M

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.64;
    liczba ocen:
    167
  4. Śladami Stasia i Nel

    Jacek Żoch zoch@poczta.onet.pl jzoch.prv.pl Sudan - pomysł na zobaczenie tego kraju poddał mi Janek - mój kolega i towarzysz z wyjazdu do Etiopii. Na początku zastanawiałem się, czy jechać ponownie do Afryki, czy może zobaczyć znowu Azję. Ale w końcu się zdecydowałem i dołączyłem do Janka i jego żony Ani. I nie żałuję mojego wyboru. Choć niektóre plany nie wypaliły ( powrót przez Arabię Saudyjską ), choć Sudan okazał się droższy niż planowaliśmy, to jednak zobaczyłem m

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.62;
    liczba ocen:
    150
  5. W kolebce ludzkości

    Jacek Żoch zoch@poczta.onet.pl jzoch.prv.pl Afryka - te słowo powoduje chyba u każdego, kogo interesują podróże, mocniejsze bicie serca. Podobnie i ja od dłuższego czasu chciałem tam pojechać. Ale konkretyzacja marzeń nastąpiła nie w wyniku jakiegoś planu, ale właściwie była dziełem przypadku. Na liście dyskusyjnej travelbitu zobaczyłem ogłoszenie Janka, w którym szukał on chętnych do wyjazdu do Etiopii. Odpisałem, zaczęliśmy korespondencję, coraz bardziej przekonywałem

    Oceny
    5/10
    Średnia ocen:
    5.42;
    liczba ocen:
    106
  6. W krainie Inków

    Jacek Żoch zoch@poczta.onet.pl jzoch.prv.pl O wyjeździe na drugą półkulę myślałem dość długo. W czasie poprzedniego wyjazdu spotkałem w Chinach Polaków, którzy przejechali od Argentyny do Peru. Ich opowieści były ostatecznym impulsem do wyboru takiego kierunku. Zacząłem rozpytywać w sieci. Tak spotkałem Sławka, z którym odbyłem tą podróż. Na początku chciałem odwiedzić tylko Peru i Boliwię. Ponieważ jednak dość długo zwlekałem, okazało się, że jedyne dostępne w sensown

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    6.07;
    liczba ocen:
    150
  7. Podróż lądem do Wietnamu przez Rosję, Chiny i Laos

    Małgorzata Maniecka marganomad@yahoo.com Czas trwania podróży: lipiec i sierpień 2001 roku. Trasa: Warszawa - Terespol - Brześć - Moskwa - Ułan-Ude - Ułan Bator - Eriaan - Pekin - Lanzou - Golmud - Xining - Maduo - Yushu - Xiewu - Suiqu - Serxu - Maniganggo - Kanding - Leshan - Kunming - Mohan - Boten - Luang Prabang - Vientiane - Kaew Neua (Nham Phao) - Vingh - Hue - Hoi An - Nha Trang - Dalat - Sajgon - Moskwa - Warszawa. Dokumenty: • Rosja-pieczątka AB

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    6.31;
    liczba ocen:
    111
  8. Peru, Boliwia, Chile 1999

    TOMASZ CUKIERNIK www.tomaszcukiernik.pl tomcuk@poczta.onet.pl Autorzy zdjęć: Henryka Mościska Przemysław Chybiorz Tomasz Cukiernik Kiedy miałem kilka lat dostałem od rodziców malutki globusik, na którym były zaznaczone tylko kontynenty i oceany. Każdy kontynent miał inny kolor. Amerykę Południową pomalowano na kolor jaskrawo czerwony. Od wtedy zacząłem marzyć o tym, aby kiedyś jechać na ten kontynent, ponieważ wydawało mi się, że jest tam, oprócz Antarktydy, n

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.5;
    liczba ocen:
    261
  9. Drogą lądową do Indii - przez Europę

    Robert Kiesiak kiesiak@box43.pl www.wyprawy.host.sk. PRZEZ EUROPĘ Wyprawę do Indii rozpoczęliśmy 10 lipca 1998 roku. Polski przekroczyliśmy na przejściu w Czerniawie Zdroju. Po drugiej stronie granicy położone jest Nowe Mesto. Z Nowego Mesta wyjechaliśmy pociągiem, a raczej autobusem szynowym około południa. Cały dwuwagonowy pojazd miał duże twarde siedzenia. W ten sposób dojechaliśmy do Frydlandu. Dalej kilkoma normalnymi już pociągami przez Liberec, Jablone

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    6.09;
    liczba ocen:
    117
  10. Syria i Turcja

    Robert Kiesiak kiesiak@box43.pl www.wyprawy.host.sk 30.07.2002 Z Wrocławia wyjechaliśmy o 17.05 pociągiem osobowym do Kluczborka, potem do Katowic, Czechowic i w końcu do Zebrzydowic. W Zebrzydowicach kupiliśmy przejazdówki do Czech po 2 PLN. Tu wsiadamy do pospiesznego Batory jadącego do Budapesztu. Na pierwszej stacji po czeskiej stronie Petrovice u Karvine szybko wyskakujemy z pociągu i kupujemy bilety do Cadca na Słowacji. W Cadca Batory miał aż 40 minut p

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.75;
    liczba ocen:
    79
  11. Petersburg i Moskwa

    Radek Michalak nicholas@greenet.pl www.greenet.pl/nicholas 23.06 Po tygodniu kombinowania w Kalinigradzie biletów i odwlekania naszego wyjazdu w końcu udało się - choć i tak dość szczęśliwie: pociąg do Sankt Petersburga (przez Litwę i Łotwę) jeździ co drugi dzień i nie było nań biletów, jednak w związku z wprowadzeniem na Łotwie wiz dla Rosjan uruchomiono tymczasowe okrężne połączenie przez Litwę i dalej Białoruś. Rano więc szybko spakowaliśmy się i po południu

    Oceny
    5/10
    Średnia ocen:
    4.92;
    liczba ocen:
    65
  12. Rumuńskie góry, bułgarskie plaże...

    Radek Michalak nicholas@greenet.pl www.greenet.pl/nicholas Miała nas jechać szóstka, w końcu wyruszamy z Adrianem z Gdyni we dwóch, w Krakowie dołącza do nas powracający z Ukrainy Szopen i taką ekipą, z przystankiem w barze mlecznym na Grodzkiej, wyruszamy nocną Cracovią na Węgry. Wiadomo, że ze wszystkich planów niewiele później wychodzi, więc mamy tylko ogólnie zarysowany plan wyjazdu - góry Retezat, Fogarasze, Siedmiogród i później Bułgaria, choć sama podróż do Ru

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.6;
    liczba ocen:
    291
  13. Krym i Mołdawia

    o naszej wyprawie w piękne góry, nad ciepłe morze, deportacji z Rumunii i trzykrotnym aresztowaniu... Radek Michalak nicholas@greenet.pl www.greenet.pl/nicholas 16. lipca, w niedzielny wieczór, w piątkę czekamy na pociąg do Lublina. Plan - przez Rawę Ruską i Lwów dostać się do Symferopola, położonego w sercu Krymu, spędzić tam kilka dni na łażeniu po Górach Krymskich, a później przedostać się statkiem do Turcji. W pociągu posiedzieliśmy trochę nad wyjątkowo do

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.9;
    liczba ocen:
    135
  14. Zapach Afryki - Zanzibar

    Dorota Dobielewska dorotasafari@life.pl www.safaritravel.com.pl safari@safaritravel.com.pl Na Zanzibarze zmienia się poczucie czasu, miejsca i rzeczywistości. Najbardziej utkwiły mi w pamięci zapachy. Każde miejsce zapamiętuję poprzez wspomnienie zapachu. Tam właśnie jest tego całe bogactwo, nawet samo poznanie tego jest warte spotkania z Zanzibarem. Powietrze jest ciepłe, duszące , można powiedzieć odurzające. Już pierwsze spotkanie, na drodze do miejsca

    Oceny
    5/10
    Średnia ocen:
    5.08;
    liczba ocen:
    77
  15. Ostatnie wielkie safari XX wieku

    Dorota Dobielewska dorotasafari@life.pl www.safaritravel.com.pl safari@safaritravel.com.pl Wiele ostatnio pisze się o wyjazdach na safari. Często mówi się o nim jako krótkiej wycieczce, podczas której ogląda się zwierzęta, sawannę czy pustynię. Praktycznie każdy wyjazd samochodami typu „jeep” określa się mianem „safari”. Jest to zbyt duże uogólnienie, Już od czasu przybycia Lorda Delamere czy Hemingwaya do Afryki, safari to wyprawa co najmniej

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.64;
    liczba ocen:
    47
  16. Kilimandżaro - spełnienie moich marzeń

    Dorota Dobielewska dorotasafari@life.pl www.safaritravel.com.pl safari@safaritravel.com.pl Kilimandżaro od dziecięcych lat kojarzyło mi się z ośnieżoną górą, u podnóża której filmowano stada zebr i słoni. Był to dla mnie zawsze nierealny obraz – śnieg i afrykańskie zwierzęta na sawannie.... Ale obraz tej góry zawsze wywoływał jednoznaczne skojarzenie: O! Afryka.! Potem wszelkie opowiadania i legendy na ten temat budziły emocje, strach i respekt. Kiedy kolej

    Oceny
    5/10
    Średnia ocen:
    4.85;
    liczba ocen:
    99
  17. Po drogach i bezdrożach Bałkanów

    Ela i Jarek Smoleniowie jarek.smolen@trans-sad.com.pl Na początku lipca 2000 roku wybrałem się z Elą, moją żoną, w dwutygodniową podróż po Bałkanach. Środkiem transportu, który okazał się zresztą niezawodny, był 9-letni Opel Kadett. Początkowo planowaliśmy dotarcie do Albanii od strony północnej, przez Chorwację i Czarnogórę, i powrót tą samą drogą. Jednak w trakcie podróży trasa nasza została zmodyfikowana i ostatecznie pokonaliśmy prawie 6 tys. kilometrów drogami: Pols

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.62;
    liczba ocen:
    172
  18. No to Chiny

    Paweł Błaszkowski blacha79@poczta.onet.pl 31.07.2002. 12 godzin 30 minut od wyjazdu z Moskwy. Cały czas nie mogę jeszcze uwierzyć, że tu jestem. Z każdą sekundą i co każdy stukot kół zagłębiamy się w ten wielki – największy kraj. Coraz dalej na wschód. Chwilami mam ochotę zatrzymać się jak Sam we Władcy Pierścieni i powiedzieć – nigdy jeszcze nie byłem dalej. Ale nie zatrzymuję się. Za oknami lasy sosnowo – brzozowe, malutkie drewniane chatki przycupn

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.9;
    liczba ocen:
    112
  19. Rumunia

    Paweł Błaszkowski blacha79@poczta.onet.pl Dzień 1 (13.08.2001) Wsiadam do pociągu relacji Gdynia – Pszczyna. Jest przed 22:00. We Wrzeszczu zgarniam Jasia a w Gdańsku Piotra. Sączymy browarki i gadamy o czekającym nas wyjeździe. Zamysł jest taki, żeby wypróbować inną trasę niż przemyski autobus do Suczawy. W pewnej chwili Piotr ledwie unika śmierci pod własnym plecakiem spadającym z półki. Zły znak. Czyżby czyhało na nas aż tyle niebezpieczeństw? Dzień 2 Mocn

    Oceny
    6/10
    Średnia ocen:
    5.51;
    liczba ocen:
    207
  20. Wyprawa do Wschodniej Turcji (po drodze do Gruzji i Armenii)

    Michał Lubina michaelc1@wp.pl Uczestnicy: Jarek(organizator), Ania(zwana Zuzią), Mirka, Błażej, Tomek, Ania, Piotrek, Tomek(zwany Baszą), dwie Gosie, Leon, Marta, Andrzej, Kazimierz, Bogdan(kierowca) oraz ja. Czas trwania: 01. Lipca – 01. Sierpnia(całość). Koszt- około 1000-1300 $ Trasa(miejsca noclegów) : Katowice, Kraków- Stambuł- Goreme- Kayseri- Kahta- Wan- Trabzon- Batumi- Tbilisi- Erewan- Gori- Trabzon- Stambuł- Kraków, Katowice. Nasza

    Oceny
    5/10
    Średnia ocen:
    4.52;
    liczba ocen:
    146
  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. ... 10
  5. ... 11
  6. 12
  7. 13